Lock the Locks and Leave

Moja motywacja do ruszenia się i zrobienia czegokolwiek sięgnęła dna i pracowicie w owym dnie dłubie, drążąc kolejne pokłady niemocy, bezradności i braku zainteresowania życiem samym w sobie. Życiem de facto, życiem prawdziwym, dorosłym, takim z samochodem, pracą, ambicjami (?), pełnym łóżkiem (w przeciwieństwie do łóżka pustego, zjawiska, które jest, poetycko rzecz biorąc, strasznie przereklamowane dzisiaj… a może to pełne łóżko jest przereklamowane… zapomniałem), mieszkaniem na 30-letni kredyt, dzieckiem albo dwoma dzieckami, psem, kotem, szczurem w piwnicy, wypadem do teściowej w weekendy… Życiem, które widać w TV, które musi być dobre, bo tam przecież się uśmiechają na tych reklamach zawsze, zawsze szczęśliwi rodzice w willi 500 metrów kwadratowych, siedzący ze swymi pociechami (zazwyczaj synem i córką, gradacja płci nie ma miejsca w reklamie margaryny), psem, kotem i szczurem w piwnicy i zajadający nowy produkt margarynopodobny, który ewidentnie zawiera w sobie szczęścia hormony, ponieważ rodzinka owa tryska optymizmem i wolą takiego właśnie okołostołowego życia i konsumpcji, rodzinnej konsumpcji nowego rodzaju margaryny. Czasem wydaje mi się, że ich kuchnia jest tak duża, że ja sam całe życie spędziłem na 1/10 jej powierzchni, nie potrzebując więcej. Czasem dużo rzeczy mi się wydaje. Podczas gdy jedyne, co działo się w moim życiu przez ostatni miesiąc, który to wyznaczył koniec mojej formalnej edukacji zapraszając mnie na uroczystość rozdania dyplomów, to próby zrozumienia samego siebie i tego, jaki powinien być mój następny krok, moje następne kroki, kroczki, na palcach chociażby, do przodu, do przodu, tylko żebym kurwa wiedział gdzie jest przód.

Do tej pory był on, nie zgadniecie, z przodu: szkoła szkoła szkoła, potem jeszcze jedna i jeszcze jedna, powtórzę, wyrażenie ‘formalna edukacja’ i zabijcie mnie za to, tak z desperacji, można powiedzieć, desperacji której tak naprawdę nie ma. Uczenie się tego co niepotrzebne skończyło się, bańka pękła, już nie student, już człowiek, człowiek z głową pełną chmur, nieba, słońca, księżyca, Ciebie? Człowiek wolny, tak naprawdę. Przyszło mi zastanowić się nad sensem pracy, która zabija człowieka w człowieku, oraz takiej, która czyni człowieka szczęśliwym. Mam wrażenie, że całej masy nieszczęść na świecie można byłoby uniknąć, całej masy depresji, niepewności jutra, myśli samobójczych, agresji, alkoholizmu, niezadowolenia z życia ogólnie: uniknąć można by było (jak to się pisze…), gdyby każdy robił to, co chce robić, a nie to, co musi… Oczywiście mam już te 23 lata, wiele par w moim wieku już zastanawia się, jakim cudem wpadli, zastanawia się, dlaczego oni, zastanawia się, jak utrzymają powiększoną rodzinkę z pojedynczej pensji zerowej pensji- są przecież studentami jeszcze, zazwyczaj, w tym wieku, studentami z ambicjami, studentami marzącymi o karierach w międzynarodowych, renomowanych firmo-korporacjach, o pieniądzach, willach, basenach, okrągłych stołach w ogromnych kuchniach, o smaku tej cholernej margaryny z reklamy, a może raczej o smaku otoczenia, w jakim ów przysmak przyszło im spożywać. Marzenia jednak odłożyć trzeba na dalszy plan, ponieważ skłonności do seksu bez zabezpieczeń wzięły górę nad rozsądkiem, a było tak przyjemnie. Pół biedy, jeśli ojciec nie ucieknie w stronę zachodzącego słońca na wieść o potomku; cała bieda, gdy los samotnej matki przypada w udziale kolejnej młodej dziewczynie. Oczywiście to nie koniec świata, tak jak biedronka która właśnie próbuje odlecieć z mojego palca nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo jej zazdroszczę, tak jak ty nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo cię kocham, i może to nie ma sensu wobec pierwszego zdania składowego, ale pierwsze, czego nauczyłem się nie będąc już studentem, to fakt, iż szukanie sensu nie ma sensu. Trzeba go stworzyć samemu. The meaning of life is to give a life meaning.

Podczas bezsennych nocy tworzę więc plany. Plany tego co zrobię, i jak to zrobić, i (z) kim będę, i jak to będzie, i w ogóle. ‘W ogóle’ zdaje się być najciekawszym mankamentem mojego myślenia o sobie samym. Żyję pozytywnie i komfortowo wiedząc, że świat ma mnie gdzieś; że to wszystko jest tak kolorowo bezcelowe, że pastelowy wymiar tego ziarenka piasku lecącego przez kosmos pozostawia cień marginesu jedynie na uśmiech politowania wobec ludzi biorących życie zbyt poważnie, marzących o fortunach, wielkich fortunach, szukających szczęścia w plastikowych magazynach zamiast znaleźć je w sercu, swoim, albo drugiego człowieka, dzisiaj już niekoniecznie płci przeciwnej, nie bądźmy małostkowi, dzisiaj już nikt nikomu do łóżka nie zagląda, oprócz plotkarskich artykulików opisujących życie gwiazd, celebrytów, o których nigdy w życiu nie słyszałem, a wiadomość o ich ślubie i o bieliźnie, jaką noszą, jest na głównej stronie jednego z najbardziej poczytnych portali internetowych w Polsce, generalnie nie wiem sam, czy to naprawdę kogoś interesuje? Jaki to był podział, na umysły skupione kolejno na ludziach, wydarzeniach i ideach? Wydaje mi się, że te skupione na ludziach są najprostsze; głównie z tego powodu, że owi ludzie, znajdujący się po drugiej stronie soczewki przeciętnego paparazzi, są nadzwyczaj prości. To jest stulecie ludzi prostych, przynajmniej tak mogłoby się wydawać, patrząc na okładki czasopism; kolejny seks-skandal lub erotyczne wyeksponowanie tego i owego; gesty, którymi karmią się tłumy. Ochłapy rzucane tym niedowartościowanym, ochłapy, które same w sobie nie mają prawa bytu, kogo obchodzi kolejny rozwód kolejnego celebryty? Sęk w tym, że obchodzi.  Śmierć Steve’a Jobsa, założyciela Apple, którego (kradzione oczywiście) idee dały początek iPhone’owej manii, przyciągnęła uwagę całego świata, podczas gdy śmierć milionów afrykańskich dzieci i mówienie o nich stało się domeną niewybrednych żartów z kategorii ‘mnie to nie dotyczy, niech się nie rozmnażają to nie będą bidować’.

Przeciętny młody Polak rozmnaża się przez pomyłkę. Chociaż trudno dziś określić granicę wieku, kiedy młody człowiek powinien założyć rodzinę i ustatkować się (piękne słowo, czyż nie), śmiem twierdzić, że te tzw. wpadki są jedną z najczęstszych przyczyn zapłodnień dziś, w kraju nad Wisłą. Z jednego, prostego powodu: kto bez tzw. garba i znajomości, świeżo po studiach, ma dzisiaj pieniądze na utrzymanie rodziny? Wpadka stawia rodzinę delikwenta przez sprawą załatwioną, właściwie: kombinujmy już z proboszczem datę ślubu, bo jak to tak dziecko bez ślubu, co ludzie powiedzą? A może się mylę, może już to tak nie działa, właściwie chciałbym się mylić; społeczny brak akceptacji par z dzieckiem, ale bez ślubu, powoli odchodzi w niepamięć? Mam wrażenie (coś za dużo tych wrażeń dzisiaj), iż wraz z laicyzacją społeczeństwa rośnie też procent młodych, którzy żyjąc na kocią łape (co mnie samemu kojarzy się pozytywnie, nie wiem skąd to wyrażenie) mówią po prostu ‘w dupie mam kochanie, co ludzie powiedzą. sto razy bardziej wolę stworzyć normalną rodzinę bez ślubu, niż patologiczną po sakramentalnym TAK’… Tutaj oczywiście należy nadmienić, iż wyznanie kościelne wcale nie pomaga w budowaniu więzi, a wręcz przeciwnie, rozwodów kościelnych jest coraz więcej, tak jak coraz więcej jest młodych ludzi deklarujących wiarę inną niż katolicyzm(?) wolność myślenia wolnością myślenia, ale z obserwacji własnej mojej wynika, iż ta niechęć do katolicyzmu nie jest wcale równoważona chęcią do innych religii, względnie wyznań, stylów myślenia; nie jestem katolikiem, bo tak, bo rydzyk, bo coś tam, bo ściema, bo pieniądze, pedofilia, bo w TVNie mówili tak a nie inaczej. Równowaga, o której wspomniałem, wydaje się być kompletnie zaburzona, ponieważ taki delikwent zazwyczaj nie ma bladego pojęcia o żadnej innej religii, mało tego, nie czyni wysiłków w kierunku tego, aby mieć jakieś pojęcie i znaleźć własną filozofię życia, której mógłby się trzymać. Nie jestem katolikiem i już! Ach ci księża to szatany wcielone. Jestem ateistą uważam się za ateistę, ponieważ to modne, ponieważ nauka, ponieważ co? Bóg w niebie? Oszalałeś? Fakt, że Stary Testament nie wspomina o żadnym niebie (ani tym bardziej piekle) w dosłownym tego słowa znaczeniu, nie przekonuje młodocianych ateistów, oni w Boga nie wierzą bo tak jest fajnie. Ma to oczywiście uzasadnienie także w wyzysku państwa polskiego, jaki został prawnie usankcjonowany poprzez wprowadzenie końkordatu (pozdrawiamy panią Suchocką żarliwie); podstawowym błędem i niewybaczalnym skrótem myślowym jest natomiast równanie kościół=Bóg, które byłoby śmieszne, gdyby nie byłoby tak żałosne, więc z braku poznawczej alternatywy (i z lenistwa, a jakże), młody człowiek, buntując się (słusznie) wobec kościoła i jego urzędników uzurpujących sobie prawo do reprezentowania Boga na ziemi (gdybym mógł wstawić w tym miejscu śmiech z sitcomu… wiecie o co mi chodzi), zapomina, że Bóg z kościołem jako takim nigdy nie miał nic wspólnego. Wychodzi więc z założenia: nie chce mieć nic wspólnego z kościołem (czytaj Bogiem), jestem więc ateistą! Voila. Pozdrowienia dla autorów tejże sytuacji: Karola Wojtyły, Flaszki Głodzia, papy Rydzyka i reszty wesołej kompanii, która tak naprawdę w ciągu ostatnich 20 lat zaszkodziła wierze Polaków bardziej, niż jakikolwiek Nergal. Monopol na zbawienie to dobry biznes! W zasadzie najlepszy w dziejach świata. Szacunek dla tych młodych ludzi, którzy niezrażeni ohydną postawą polskiego kościoła katolickiego nie stracili wiary, tylko szukają jej gdzie indziej. Kiedyś nie zgadzałem się z wyrażeniem, że ateizm jest wygodny; dzisiaj natomiast, widząc młodych ludzi, którzy autorytet Jezusa zastąpili autorytetem Hawkinga (nie rozumiejąc absolutnie NIC z nauki, którą głosił jeden i głosi drugi; lecąc jedynie za stadem równieśników), ironiczny uśmiech gości na mej ogorzałej słońcem twarzy (co jest oczywiście bzdurą, ale ładnie brzmi). Jeżeli gówno wiedziałeś o Starym Testamencie i gówno wiesz o Krótkiej Historii Czasu, to ufając jednemu albo drugiemu bezkrytycznie wychodzisz na kompletnego przygłupa. Teorie naukowe Hawkinga mają znacznie mniejszy wpływ na nasze życie codzienne niż nauki o moralności Jezusa z Nazaretu (którego historia życia została zmyślona bardziej bezczelnie niż jaskółki na pogrzebie Kim Dzong Ila), a mimo to, ironicznie, naukowa myśl zastępuje dziś niektórym logiczne myślenie. Piękny paradoks. Pozostaje jeszcze dodać, że dzisiejszy świat nauki jest nie mniej skorumpowany niż kościół katolicki- wiemy tylko to, co mamy wiedzieć, nic więcej. Zawsze tak było. Dzisiejsza technologia musi przynieść zysk, aby można było wprowadzić technologię jutra. Dzisiejsze, niedoskonałe i drogie leki muszą się sprzedać, zanim do aptek trafią lepsze i skuteczniejsze. Ślepa wiara w księdza powoli zostaje zastąpiona ślepą wiarą w naukowca; oczy tłumu pozostają zamknięte.

Pamiętam rok temu, sylwester; pisałem w notce noworocznej… Coś o miłości, i że nigdy się nie skończy, i że za rok także tu będzie. Pisałem te słowa z pewnością w sercu, pewnością siebie, tak jakbym niczego innego nie był pewien tak bardzo jak tego, że cię kocham. Nadszedł kolejny rok; skończyłem w końcu studia, nie powiem, że nie było warto, właściwie nie chciałbym być magistrem niczego innego, dopóki metafizyka nie wejdzie do kanonu nauk, a nie wejdzie, i bardzo dobrze, kto ma wiedzieć, ten wie. Co do roku 2012, tak naprawdę nie mam pojęcia, co mam ze sobą zrobić; prędzej czy później trzeba będzie opuścić ten comfort zone własnego poddasza, które tak naprawdę wcale nie jest komfortowe, ale dla innych wydaje się być, w końcu siedzę całymi dniami, nie robię nic, lenię się (miałem użyć słowa prokrastynacja, ale kojarzy mi się z jakąś wstydliwą chorobą weneryczną, więc nie użyję), cały czas tylko komputer, komputer, weź rusz dupsko i zrób coś ze sobą! Łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić. Przypominam człowieka stojącego na skale, szykującego się do skoku w spienione fale, a to wcale nie miał być rym, naprawdę, uwierz mi, tak samo wyszło, dlaczego mi nie wierzysz, tak, kurwa, bardzo śmieszne. Stoję na tej cholernej skale i zamiast skoczyć głową w dół, odwracam się co chwilę, aby zobaczyć, co jest za mną. Widzę 22 lata życia, którego już nie ma, i rok życia tego, które niedługo się skończy, powinno się skończyć, trzeba zacząć coś nowego, to jest najtrudniejszy moment dla człowieka takiego jak ja, aby zacząć, a potem jakoś to będzie, a ja nie chcę, żeby ‘jakoś to było’, chcę być szczęśliwy. I żebyś ty też była szczęśliwa, chociaż znając twoją inicjatywę, znajdziesz dobrą pracę podczas gdy ja sam będę nadal siedział i myślał gdzie podział się wczorajszy dzień i dlaczego się nie odezwałaś, albo dlaczego się odezwałaś, i czy jest jeszcze w twoim sercu miejsce dla kogoś takiego jak ja? Szukam czegoś, kogoś, czegokolwiek, co dałoby mi siłę i pozwoliło w końcu wyjść z tego pokoju, ale szkoda mi zostawiać moich książek; myślałem nawet, żeby jakoś wziąć je ze sobą. Jak to Bukowski napisał? ‘Don’t trust people who read all the time’. Im więcej wiesz, tym wiesz mniej. Im więcej czytam, tym mniej rozumiem. Im więcej o tobie myślę, tym bardziej oddalona się wydajesz, tym mniej sił witalnych czuję w ciele swoim, własnym, którego zasadniczo za bardzo nie lubię (co nie znaczy, że nie mam do niego szacunku). Nie jest niczym dziwnym, że młoda kobieta w twoim wieku potrzebuje kogoś blisko mieć. Dziwnym jest to, że jestem takim idiotą. Doprawdy, dziwi mnie to cały czas. Rok temu zima przyniosła mi rozczarowanie, o którym nie chcę już pamiętać; depresję i rozpacz, generalnie rzecz biorąc słabo ze mną było. Nie miałem nikogo, wyrwałem się z tego sam, tak jak sam się w tym pogrążyłem… Wydaje mi się, że teraz jestem silniejszy, ale to tylko dlatego, że świat nie ma wobec mnie żadnych oczekiwań. Czy ja powinienem mieć jakieś oczekiwania wobec świata? Nie ma tam nic, czego bym naprawdę chciał… Pieniądze, sława, przelotne uczucie wielkości, twisted delusions of grandeur, jakby napisał poeta. Może by napisał, może nie. To nie jest świat dla poetów. Nawet gdybym pojechał do tej cholernej Polski na parę miesięcy, po to tylko, aby zobaczyć ciebie i znów poczuć twój zapach po tylu latach, popatrzeć ci w oczy po tylu latach, tak przelotnie nawet, pewnie nawet mnie nie poznasz, nie pamiętasz mnie, ja się zmieniłem, ty się zmieniłaś, ale żeby sprawdzić, czy moja miłość do ciebie się zmieniła, musiałbym zmiąć ją jak kartkę papieru w niesymetryczną kulkę, może wcześniej coś na niej napisać, i rzucić w ciebie (tak, żebyś nie podeptała, bo to by było smutne, ale to już zależy od ciebie) a ty przeczytasz i będziesz wiedziała, czy to, co mówiłem przez te wszystkie lata, te wszystkie wyznania stricte wirtualne, czy było to prawdziwe, sama sprawdzisz, na której strunie twojego serca skończy się ta melodia, sama będziesz wiedzieć, czy kazać orkiestrze dalej grać, czy machnąć ręką, a zmiętą kartkę, wobec której cały wszechświat nie znaczy nic, wyrzucić i zapomnieć.

Zawsze znajdzie się powód, aby coś wyrzucić i zapomnieć.

Co jest, oczywiście, nieprawdą.

Jak mógłbym zapomnieć ciebie?

Może ta zmięta kartka pełna uczuć ominie ciebie i wpadnie w kałużę.

Może nawet nie poczujesz uderzenia, jeśli jakimś cudem trafię.

Może jestem ostatnim człowiekiem na tej planecie, który wierzy w cuda

Ale jak mógłbym nie wierzyć w cuda, skoro jeden z nich tak bardzo kocham?

Posted in *Codzienność* | Leave a comment

Historia Kościoła Katolickiego :) polecam!

Znalezione na Onecie: “O czym 90% katolików nie wie: a powinno wiedzieć”

Szacunek dla gościa, który to zapostował. Prawda zwycięży… Miejmy nadzieję.
II w. – Wynaleziono wodę `święconą’. Pojawiają się pierwsze metody jej święcenia i wzmianki o jej używaniu do “wypędzania duchów”.

II w. – Święty Klemens z Aleksandrii spisuje swoje poglądy: “Każda kobieta powinna być przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, że jest kobietą”.

178 r. Rzymski filozof Celsus poświadcza fałszowanie i modyfikowanie treści Ewangelii, które i tak, w jego opinii, dalej są pełne sprzeczności. (`Przepisywali i przerabiali Pisma Święte z ich pierwotnej postaci i usunęli wszystko, co pozwalało [rewizjonistom] na odparcie zarzutów’) [Alethes logos/ Orygenes]

II w. – Wyznawcy chrystianizmu zaczynają głosić nauki o wiecznym dziewictwie Maryi. Wcześniej nikt o tym nie słyszał.

III w. – Przez wprowadzenie ordynacji ustanawia się “stan duchowny”. Chrześcijanie zostali podzieleni na duchownych i laików – przedtem wszyscy byli równi, będąc jednocześnie wyznawcami i kapłanami.

220 r. – Przyjęto dogmat o konieczności wykonania pewnych czynności kościelnych, niezbędnych do zbawienia. Chrzest okazał się niewystarczający.

250 r. – Wprowadzono naukę o wiecznych mękach.

IV w. Św. Augustyn (twórca pierwszej doktryny filozoficznej kościoła katolickiego) naucza, że niewolnictwo to stan zgodny z naturą (czyli odwrotnie niż prawnicy i myśliciele rzymscy) i przekonuje niewolników chrześcijańskich, że ich położenie jest zgodne z wolą Bożą. Jednocześnie karci `nieuświadomionych” chrześcijan stanu niewolnego powołujących się na Stary Testament (który przewidywał wyzwolenie po sześciu latach niewoli). Panom zaś mówi o doczesnym pożytku z Kościoła, który w taki sposób wpływa na świadomość niewolników (In Psalmos 124, 7).

312 r. – Bitwa pod mostem mulwijskim, w której Cesarz Konstantyn zwyciężył i zabił Maksencjusza. Z powodu wizji sennej, którą ujrzał przed bitwą Konstanty (miał wygrać dzięki symbolowi krzyża), rok później wydał edykt zrównujący religię chrześcijańską z religiami pogańskimi.

314 r. – Uchwalono ekskomunikę dla dezerterów. Dotąd kościoły chrześcijańskie zabraniały zabijania nawet w obronie koniecznej.

321 r. – Rzymski Cesarz Konstantyn nakazuje święcić niedziele zamiast dotychczasowej soboty.

325 r. – Sobór nicejski. W wyniku głosowania 250 biskupów sprowokowanych naukami księdza Arrio z Aleksandrii (który głosił że Jezus nie jest Bogiem, tylko bóstwem niższej klasy) ustala się że przysłany na ziemię Jezus i Bóg, który go przysłał, to ta sama osoba. Zostaje wprowadzona wiara w Dwójcę Świętą. Jezus z Betlejem ma zastąpić dotychczas czczonego Mitrę. Wniebowzięcie Mitry w okresie równonocy wiosennej staje się chrześcijańskim świętem Wielkanocy. Narodziny Jezusa (6 stycznia) by wyprzeć z rynku konkurencyjnego Mitrę zostają przesunięte na 25 grudnia (narodziny Mitry). W Rzymie na Wzgórzach Watykańskich, chrześcijanie przejmują świętą grotę Mitry, czyniąc z niej siedzibę Kościoła katolickiego (późniejszy Lateran). Nowe kościoły stawiane są w miejscach kultu Mitry. (Podziemne sanktuaria Mitry można dziś zwiedzać min. pod kościołem Santa Prisca i San Clemente) . Występowanie wyraźnych podobieństw do mitryzmu, ojcowie chrześcijaństwa tłumaczą działalnością diabla. Podstawą kultu Mitry była wiara w nieśmiertelność duszy oraz 10 podobnych do żydowskich przykazań. Mitrze poświęcano chleb i wino lub wodę (oraz ofiary ze zwierząt) a jego wyznawcy łączyli się w gminy, na czele których stali ojcowie. W odrożnieniu od chrześcijan wyznawcy Mitry nie uważali niewolnictwa za stan zgodny z wolą Bożą, lecz skutek przemocy.

357 – Rzym wprowadza podatek od wyzwalanych niewolników. W odpowiedzi biskupi wydaja zakaz wyzwalania niewolników stanowiących własność Kościoła. Kapłani wprawdzie nadal wieszczą niewolnikom perspektywę szczęśliwego życia pozagrobowego, ale mogą na nie liczyć tylko niewolnicy posłuszni i ulegli. Kary dla nieposłusznych niewolników przewidywało Objawienie Piotra (w II i III w. przez chrześcijan uważane za pismo kanoniczne), które zapowiadało, że tacy “będą niespokojnie gryźć się w język i cierpieć od wiecznego ognia” (Ap. P 11). Oraz nauka dwunastu apostołów która poucza niewolników, aby odnosili się do swych panów tak jak do samego Boga oraz aby okazywali im “pokorę i bojaźń” (Didache 4, 11).

364 r. – Na synodzie w Laodycei Kościół zabronił świętowania soboty. “Chrześcijanie nie powinni judaizować i próżnować w sobotę, ale powinni pracować w tym dniu; (..) Jeśli jednak będą judaizować w tym dniu, zostaną odłączeni od Chrystusa” (Kanon XXIX) (C. J. Hefele, History of the Councils of the Church).

380r – po wstąpieniu na tron cesarski Teodozjusza I, chrześcijaństwo staje się oficjalną religią Imperium, zaś Kościół organizacją polityczną, zawsze popierającą działania Cesarzy. Kościół rzymski staje się podporą istniejącego ustroju politycznego, społecznego i gospodarczego, mimo że przez wielu chrześcijan było to uznane za odstępstwo od zasad głoszonych przez Jezusa i tradycję apostolską

381r. – Na soborze w Konstantynopolu cesarz Teodozjusz do “Dwójcy Świętej” dołącza trzecią osobę tzw.” Ducha Świętego”. Mamy świętą trójce.

382 r. – Synod w Rzymie zwołany przez Damazego ustanawia zwierzchnictwo Kościoła rzymskiego nad pozostałymi. Uchwała głosi: “kościół rzymski został wywyższony ponad wszystkie kościoły. Przez Boga”. Dotąd nie istniał jeden, wielki Kościół katolicki, tylko wiele pomniejszych kościołów chrześcijańskich, nieraz konkurujących ze sobą. Cesarz zyskuje pośrednio władze nad wszystkimi chrześcijanami.

385 r. – Po raz pierwszy katoliccy biskupi polecili ściąć innych chrześcijan z powodów wyznaniowych. Miało to miejsce w Trewirze.

390 i 393 r. – Synody w Hipponie i Kartaginie dobierają odpowiednie ewangelie i podania tworząc kanon “Pisma Świętego”.

391 r. W Aleksandrii w największej na Ziemi bibliotece, w której od stuleci przechowywano około 700 000 starożytnych zwojów, katolicy spalili `niechrześcijańskie’ pisma i księgi. Wkrótce zamknięto starożytne akademie, skończyło się nauczanie kogokolwiek poza murami kościołów. Zastój spowodowany działaniami świętego kościoła zahamował rozwój cywilizacji i opóźnił postęp naukowy o tysiąc pięćset lat

IV w. – Pierwsza uroczystość Wszystkich Świętych zainicjowana przez kościół w Antiochii.

IV w. – Początek okresu mordowania pogan i plądrowania ich świątyń przez chrześcijan podjudzanych przez biskupów, opatów i mnichów. W 347 r. Ojciec Kościoła Firmicus Maternus zachęca władców: “Niechaj ogień mennicy albo płomień pieca hutniczego roztopi posągi owych bożków, obróćcie wszystkie dary wotywne na swój pożytek i przejmijcie je na własność. Po zniszczeniu świątyń zostaniecie przez Boga wywyższeni”.

431 r. – Sobór w Efezie potwierdza zasadę wiary w boską naturę Jezusa i uznaje że człowiek urodził Boga. Xristo Tokos – Matka Chrystusa – zostaje zastąpione na Teo Tokos – Boga Rodzica.

449 r. – Cesarz Leon I umacniając swoją władzę nad chrześcijanami wprowadza prymat biskupa Rzymu nad innymi biskupami. Dotąd istniało wiele rozproszonych tez o prymacie, a każdy biskup większego miasta nazywany był papieżem, czyli “papa”.

Vw. św. Augustyn twierdzi, że aborcja nie stanowi aktu zabójstwa. Aborcja zatem wymaga pokuty jedynie z powodu seksualnego aspektu grzechu.. Augustyn pisze: ” nie można jeszcze stwierdzić z całą pewnością, że istnieje dusza w ciele pozbawionym czucia, gdyż nie jest ono w pełni uformowane, a zatem nie obdarzone zmysłami”.

V w. – W połowie V wieku dzień 15 sierpnia staje się świętem M.B., a cesarz Maurycjusz ustanawia ten dzień świętem dla całego Cesarstwa.

593 r. – dla uzdrowienia finansów kurii poprzez sprzedaż odpustów, papież Grzegorz I wymyśla czyściec. Od tej pory bóg na sądzie ostatecznym nie stawia dusz po prawicy i po lewicy lecz po prawicy, po lewicy i po środku. W czyśćcu dusze zmarłych cierpią, dopóki nie spłacą długu lub nie zostaną wykupione przez ofiary żywych. Początkowo nieśmiało, rozpoczyna się handel zbawieniem.

VI wiek – na synodzie w Macon biskupi głosowali nad problemem, czy kobiety mają dusze. Ustalili że jednak tak.

VI w. – Za sprawą mnichów irlandzkich spowiedź “na ucho” zaczyna rozprzestrzeniać się po Europie. Do tego czasu spowiedź na ogół odbywano publicznie i to bardzo rzadko w ciągu całego życia.

VI w. – Na mocy cesarskiego dekretu, wszyscy poganie zostali uznani za ludzi bez majątku i praw: “iżby ograbieni z mienia, popadli w nędzę”. Dekret ten dawał prawo bezkarnego mordowania i grabienia niechrześcijan.

600 r. – Wprowadzenie łaciny do liturgii oraz “godzinki” do M.B.

665 r. Dziewiąty sobór w Toledo wydaje postanowienie, które było źródłem dopływu niewolników dla Kościoła: “Kto tedy, od biskupa po subdiakona, płodzi synów z kobietą wolną lub niewolnicą, ten powinien podlegać karze kanonicznej; dzieci z takiego haniebnego związku nie tylko nie powinny otrzymać spadku po rodzicach, lecz na zawsze, jako niewolnicy, stanowić własność Kościoła, gdyż ci spłodzili ich w nagannych okolicznościach” (kanon 10).

694 r. – Siedemnasty sobór toledański uznaje wszystkich Żydów za niewolników. Ich kapitały ulegają konfiskacie, zostają im też odebrane dzieci od siódmego roku życia.

715 r. – Wprowadzono modlitwy do świętych.

726 r. -z Dziesięciu Boskich Przykazań usunięto drugie, które brzmi:
“Nie uczynisz sobie obrazu rytego ani żadnej podobizny tego, co jest na niebie w górze i co na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach i pod ziemia. Nie będziesz się im kłaniał ani służył” Otwarło to drogę do handlu obrazami, szkaplerzami, krzyżami, posagami itp. Przykazań jednak musiało pozostać dziesięć. Kościół podzielił wiec ostatnie przykazanie, mówiące o niepożądaniu ani zony, ani osła, ani wolu, na dwie części.

“Dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna litera, ani jedna kreska nie może być zmieniona w Prawie” [Jezus]
“Nawet gdybym ja przyszedł i próbował wprowadzić małą zmianę do tego, co podałem pierwotnie, niechaj będę przeklęty’ [św. Paweł]

769 Sobór na Lateranie ustanowił nowy dekret dotyczący wyboru papieży. O prawo wyboru może ubiegać się wyłącznie duchowny. Od elekcji całkowicie odsunięto osoby świeckie, a przede wszystkim oligarchów rzymskich.

835 r. – Papież Jan XI ustanawia osobne święto ku czci Wszystkich Świętych, wyznaczając na dzień im poświęcony 1 listopada.

897 – synod trupii. Papież Stefana VII wykopuje z grobu jednego z ze swoich poprzedników (z którym rywalizował o papiestwo) i urządza mu kilkudniowy proces. Akt oskarżenia zawiera trzy zarzuty: krzywoprzysięstwo, niezdrowe ambicje, naruszenie kanonów. Za karę martwemu papieżowi Formozusowi kat odrąbuje mu trzy palce, następnie zrzuca trupa z tronu, przebiera w zwyczajne szaty i wlecze ulicami Rzymu, po czym wrzuca do zbiorowego grobu z biedakami. Po kilku dniach papież Stefan dochodzi jednak do wniosku, że to za mało i nakazuje ponowne wydobycie szczątków Formozusa i wrzucenie ich do Tybru. Kilka dni poźniej Stefan umiera `nagła śmiercią’ a lud Rzymu wydobywa zwloki Formozusa z rzeki.

X w. – Odo z Cluny głosi: “Obejmować kobietę to tak, jak obejmować wór gnoju…” Cała Europa znajduje się pod panowaniem papieży. 95 procent ludności nie umie ani czytać, ani pisać; ludzie żyją w ciemnocie i brudzie; wodę uważano za szkodliwą dla zdrowia, a mycie się za grzech; kwitną przesądy i gusła. Załamuje się aktywność na polu medycyny, techniki, nauki, edukacji, sztuki i handlu. Trwa mroczny okres w historii Europy.

904 – w kościele zaczyna się tzw. okres pornokracji, obejmujący 12 kolejnych papieży, który walnie przyczynia się do definitywnego rozpadu chrześcijaństwa na część wschodnią i zachodnią. Kilka kobiet na kilkadziesiąt lat opanowuje Lateran. Nie mogąc osobiście założyć korony papieskiej, rządzą Kościołem za pośrednictwem swych kochanków i synów, stając się de facto papieżycami. Za główną bohaterkę okresu pornokracji uważana jest Marozja Mariuccia, senatorka i patrycjuszka Rzymu ur. ok. 890 r., córka Teodory, kochanka Sergiusza III, matka Jana XI, babka Jana XII, ciotka Jana XIII, prababka Benedykta VIII (1012-24) oraz Jana XIX (1024-32). Częścią jej polityki były też zmiany mężów, przy czym dwaj z nich Gwidon i Hugon byli jej rodzonymi braćmi (kolejni papieże legalizowali te związki).

904 papież Sergiusz III morduje swoich poprzedników (Leona V i Krzysztofa) i dzięki protekcji Teodory Starszej obejmuje papiestwo. Sergiusz wkrótce uwiódł córkę swej mecenaski i kochanki, piętnastoletnią piękną Marozję, która dała mu syna, jednego z przyszłych `ojców świętych” Jana XI.

911 papież Sergiusz umiera `nagłą smiercia’ a jego miejsce zajmują kolejno trzej figuranci z nadania Teodory, a zarazem, jej kochankowie: Anastazy III (911-913), Lando (913-914) i Jan X (914-928). Po tym pontyfikacie głównie skrzypce w polityce papieskiej należą już wyłącznie do Marozji (jej matka zmarła).

955 na tron papieski wstępuje osiemnastoletni Oktawian (wnuk Marozji), który przybrał imię Jana XII. Młody Oktawian, w przeciwieństwie do swych poprzedników, pełni w Rzymie zarówno władzę duchowną, jak i świecką. Oktawian wierzy w boga Jupitera i boginię Wenus, a na szyi nosi woreczek z amuletami ochronnymi. Za jego pontyfikatu rozpusta i rozpasanie sięga zenitu. Z pałacu laterańskiego czyni dom publiczny dla `złotej młodzieży rzymskiej” (synów i córek patrycjuszy) oraz `czarnoksięską świątynię’. Za usługi kurtyzan i wróżek Jan XII płaci kielichami do mszalnego wina i innymi dewocjonaliami. Ma bzika na punkcie koni. W stajniach odprawia msze, dziesięcioletniego chłopca stajennego czyni diakonem. Niczym Kaligula, swą ulubioną klacz mianował senatorem. Jan XII ukoronował króla Niemiec Ottona I na cesarza. Zginął z ręki męża swojej kochanki.

966 – wprowadzenie chrześcijaństwa w Polsce. Chrześcijaństwo nie toleruje współistnienia innych religii, wierzeń i bogów. Zrazu spotyka się to ze zdziwieniem tolerancyjnego politeizmu Słowian. Niszczone są wszelkie oznaki rodzimej wiary. Na miejscach palonych świętych gajów i burzonych świątyń stawiano kościoły, w dniach świąt tradycyjnych wprowadzano święta kościelne, lokalne bóstwa zastępowano kultem świętych (np. Brygis św. Brygida). Jak podaje biskup Thietmar: `W państwie [polskim] lud wymaga pilnowania na podobieństwo bydła, i bata na podobieństwo upartego osła (…) Jeśli stwierdzono więc, że ktoś jadł po Siedemdziesiątnicy mięso [wielki post], karano go surowo poprzez wyłamanie zębów. Prawo Boże bowiem świeżo w tym kraju wprowadzone, większej nabiera mocy przez taki przymus, niż przez post ustanowiony przez biskupów” (VIII,2). Do końca XVIIIw proces ten zakończył się wyparciem ze świadomości społecznej całej słowiańskiej tradycji religijnej, która częściowo została zniszczona, a częściowo przeformułowana i wchłonięta do systemu chrześcijańskiego.

983 – Wielkie powstanie słowiańskie przeciwko chrystianizacji.

993 r. – Papież Leon III zaczął kanonizować zmarłych.

1000r. Chrześcijanie wierzyli w uwięzienie w roku 317 Lewiatana w podziemiach Lateranu (ówczesnej siedziby papieży) przez papieża Sylwestra I. Magia okrągłej liczby 1000 kazała spodziewać się nadzwyczajnych zdarzeń. Proroctwa Sybilli zapowiadały, że z przełomem tysiąclecia potwór wydrze się z więzienia i zniszczy ziemię i niebo. Przerażenie wzmagała zbieżność tych wizji z nowotestamentową Apokalipsą św. Jana. Znaku zapowiadającego katastrofę dopatrywano się również w osobie ówczesnego papieża, który uprawiał jakoby praktyki czarnoksięskie (budował zegary i instrumenty astronomiczne) a przy tym przybrał imię Sylwestra II, co budziło skojarzenie “jeden Sylwester uwięził smoka, drugi go wypuści”. Kiedy katastrofa nie nadeszła Papież zarządził wielką fetę i czas zabaw i dziękczynienia Panu za dobroć i ratunek dla świata Tak powstał KARNAWAŁ

1015 r. -Po doświadczeniach pornokracji, wprowadzono przymusowy celibat dla duchownych, aby rozwiązać problem przejmowania majątków kościelnych przez ich rodziny. Dotąd duchowni mieli żony i dzieci.

1054 r. – Michał Ceruliusz, patriarcha kościoła wschodniego i Leon IX (pośrednio) obrzucili się nawzajem klątwami.

1077 r. – Papież Grzegorz VII ustanowił formalną “klątwę”, czyli wyklęcie przez instytucję Kościoła (nie mylić ze zwykłą klątwą).

1095 r. – Urban II oferując boskie zbawienie, wezwał rycerzy Europy do zjednoczenia i marszu na Jerozolimę,. Zainicjował w ten sposób pierwszą wyprawę krzyżową.

1096 r. Pod wpływem Urbana II wyrusza I wyprawa krzyżowa biedaków wiedzionych przez Piotra z Amiens. Liczba uczestników tej “ludowej krucjaty” jest szacowana nawet do 180 000 osób. Krzyżowcy znaczą swój szlak pogromami Żydów: w Wormacji, w Moguncji oraz w Kolonii, dopuszczają się rozbojów, rzezi i gwałtów, niczym nie różniąc się od wrogich saracenów. 1/4 nieszczęśników ginie z wycieńczenia i głodu. Część krucjaty kapituluje pod Xerigordon. Ci, którzy przeszli na islam, są sprzedawani w niewolę, opierający się pozbawiani są życia. 21 października pod Civetot doznają pogromu główne siły krucjaty. Z krucjaty do Konstantynopola uchodzi z życiem około 3000 ludzi.

1099 r. – Masakra Muzułmanów i Żydów w Jerozolimie (w tym ok. 70 000 Saracenów). Kronikarz Rajmund d’Aguilers pisał: “Na ulicach leżały sterty głów, rąk i stóp. Jedni zginęli od strzał lub zrzucono ich z wież; inni torturowani przez kilka dni zostali w końcu żywcem spaleni. To był prawdziwy, zdumiewający wyrok Boga nakazujący, aby miejsce to wypełnione było krwią niewiernych” (“Historia Francorum qui ceperunt Jeruzalem”).

XI w. Słowianie pomorscy (Szczecinianie) oświadczają biskupowi Ottonowi Mistelbachowi: “U was, chrześcijan, pełno jest łotrów i złodziei; u was ucina się ludziom ręce i nogi, wyłupuje oczy, torturuje w więzieniach; u nas, pogan, tego wszystkiego nie ma, toteż nie chcemy takiej religii! U was księża dziesięciny biorą, nasi kapłani zaś utrzymują się, jak my wszyscy, pracą własnych rąk” (Żywot świętego Ottona)

1109 r. Kolejna bitwa o Jerozolimę. Oto relacja naocznego świadka: ” Wkrótce wszyscy obrońcy uciekli z murów poprzez miasto, a nasi ścigali ich, pędzili ich przed sobą, zabijając, wyrzynając, aż do świątyni Salomona, gdzie doszło do takiej rzezi, iż nasi brnęli po kostki we krwi… Niebawem krzyżowcy rozbiegli się po całym mieście, przywłaszczając sobie złoto, srebro, konie i muły; plądrowali pełne bogactw domy. Potem zaś, szczęśliwi, płacząc z radości, poszli nasi oddać cześć grobowi naszego Zbawiciela. (…) Pozostali przy życiu Saraceni wywlekali zmarłych z miasta i złożyli ich na stosach, których wysokość dorównywała wysokości domów. Nikt przedtem nie słyszał i nie widział podobnej rzezi wśród pogan”.

XII w. – Uczony i filozof, święty Tomasz z Akwinu (twórca drugiej doktryny katolickiej) głosił, że zwierzęta nie mają życia po śmierci ani wrodzonych praw, oraz że “przez nieodwołalny nakaz Stwórcy ich życie i śmierć należą do nas”. Święty Franciszek twierdzi jednak coś innego.

1116 r. – Sobór Laterański ustanowił spowiedź “na ucho”.

1147 – wyprawa krzyżowa na Słowian (krucjata połabska). Krucjata kończy się fiaskiem ale zapoczątkowuje proces którego efektem staje się eksterminacja i starcie z map tych narodów słowiańskich, które nie poddały się chrystianizacji.

1140 r. – Ułożono i przyjęto listę 7 sakramentów świętych. Do tego czasu udzielano sakramentów w sposób nieuporządkowany (np. słowiańscy księża za jeden z sakramentów uznawali postrzyżyny!).

1140 Gracjan zestawił pierwszy kodeks prawa kanonicznego. Zbiór ten stosowano jako instruktażowy podręcznik dla księży aż do 1917 roku, kiedy to powstał nowy kodeks prawa kanonicznego. W kanonie “Aliquando” Gracjan stwierdza, że “aborcja jest zabójstwem jedynie wówczas, gdy płód jest uformowany”. Dopóki płód nie jest jeszcze w pełni ukształtowaną ludzką istotą, aborcja nie jest aktem zabójstwa.

1204 r. – Zaczęła działać Święta Inkwizycja. Słudzy Kościoła zamęczyli lub spalili żywcem miliony ludzi na całym świecie.

1202-1204 r. – IV krucjata zainicjowana przez Innocentego III, by wesprzeć krzyżowców w Palestynie. Na skutek polityki Henryka Dandolo, żołnierze Chrystusa zwrócili się przeciwko Bizancjum i zdobyli Konstantynopol, z zaciekłością grabiąc i wyrzynając mieszkańców (chrześcijan). Na koniec spalili miasto. Zrabowano niesłychane ilości złota i srebra a skala przemocy znów przekroczyła wszelkie ówczesne normy wojenne. Na zdobytym terenie utworzono efemeryczne państewko nazwane Cesarstwem Łacińskim. Przypieczętowało to rozłam między chrześcijaństwem wschodnim a zachodnim.

1208 r. – Innocenty III zaoferował każdemu, kto chwyci za broń, oprócz prolongaty spłat i boskiego zbawienia, również ziemię i majątek heretyków oraz ich sprzymierzeńców. Rozpoczęła się krucjata, której celem było wymordowanie Katarów. Szacuje się, iż krucjata pochłonęła milion istnień ludzkich, nie tylko Katarów, ale dotknęła większą część populacji południowej Francji. Dowodzący wojskami krucjaty, gdy mu sie skarżono, ze trudno jest odróżnić wiernych od heretyków, odpowiedział: “Zabijać wszystkich. Bóg ich odróżni.’

1229 r. – Papież Grzegorz IX zakazał czytania “Biblii” pod sankcją kar inkwizycyjnych!!

1231 r. – Nakaz papieski zalecał palenie heretyków na stosie.

1234 r. – Papież Grzegorz IX nakłania do krucjaty przeciw chłopom ze Steding, którzy odmawiają arcybiskupowi Bremy nadmiernej daniny. Pięć tysięcy mężczyzn, kobiet i dzieci ginie z rąk krzyżowców, a zagrody owych chłopów zajmują ich mordercy obdarzeni nimi przez Kościół.

1244 r. – Na soborze w Narbonne zdecydowano, aby przy skazywaniu heretyków nikogo nie oszczędzano. Ani mężów ze względu na ich żony, ani żon ze względu na męża, ani też rodziców ze względu na dzieci. “Wyrok nie powinien być łagodzony ze względu na chorobę czy podeszły wiek. Każdy wyrok powinien obejmować biczowanie”.

1252 r. – W bulli “Ad extripanda” papież Innocenty IV przyrównał wszystkich chrześcijan ale niekatolików do zbójców i zobowiązał władców do tego, by tych `heretyków’ mordowano najpóźniej w ciągu pięciu dni.

1263 r. – Zatwierdzono przyjmowanie komunii pod jedną postacią.

1264 r. – Ustanowiono uroczystość Bożego Ciała.

1275 r. – Pojawiły się dyskusje na temat płacenia daniny. W odpowiedzi papież ekskomunikował całe miasto – Florencję.

1313 r. – Sobór w Zamorze ponownie zarządza zniewolenie Żydów i pod groźbą ekskomuniki żąda wykonania postanowienia przez władze świeckie. Antysemickie dekrety kościelne będą pojawiać się aż do XIX w.

1326 r. Niezgodność przesadnie bogatej organizacji Kościoła z głoszonymi przez nią ideami Jezusa Chrystusa, doprowadziła do ogłoszenia bulli papieskiej `Cum inter nonnullos’, w której uważano za herezję twierdzenia, jakoby Jezus i Jego apostołowie nie posiadali żadnej własności w postaci dóbr materialnych. Podobno mieli kupę szmalu.

XIV w. – Wybucha epidemia czarnej śmierci. Kościół wyjaśniał, że winę za ten stan rzeczy ponoszą Żydzi, zachęcając przy tym do napaści na nich. Zaczynają się eksterminacje.

1349 r. – W ponad 350 niemieckich miastach i wsiach giną niemalże wszyscy Żydzi, na ogół paleni żywcem. W ciągu jednego roku chrześcijanie wymordowali więcej Żydów niż niegdyś, w ciągu dwustu lat prześladowań, poganie wymordowali chrześcijan. To tylko jeden z wielu epizodów pogromów Żydów, gdyż podobne zdarzenia miały miejsce przez cały okres panowania chrześcijaństwa.

1377 r. – Robert z Genewy wynajął bandę najemników, którzy po zdobyciu Bolonii ruszyli na Cessnę. Przez trzy dni i noce, począwszy od 3 lutego 1377 roku, przy zamkniętych bramach miasta, żołnierze dokonali rzezi jego mieszkańców. W 1378 roku, Robert z Genewy został papieżem i przyjął imię Klemensa VII. W tym samym roku papieżem Urbanem VI został Bartolomeo Prignano i Kościół miał dwóch zwalczających się papieży.

1450-1750 r. – Okres polowania na czarownice. Straszliwymi torturami zamęczono setki tysięcy kobiet posądzanych o czary. Standardowe tortury obejmowały : wieszanie za ręce, biczowanie, łamanie stawów i kości kołem, przypiekanie, gotowanie w oleju, wbijanie kolców w oczy, wlewanie wrzątku do uszu, wyrywanie obcęgami piersi i narządów płciowych, sadzanie na rozżarzonym żelazie lub węglach. Dzieci można było również oskarżać o czary: dziewczynki po ukończeniu 9,5 lat, chłopców po ukończeniu 10 lat. Młodsze dzieci torturowano w celu uzyskania zeznań obciążających rodziców. W procesach o czary brane były pod uwagę `zeznania’ dwulatków!

1466 – Papież Paweł II, homoseksualista lub transseksualista, nazywany przez swojego poprzednika, Piusa II, “dobrą Marysią” a przez kardynałów “Naszą Panią Żałosną” rozpoczął krucjatę przeciwko husytom.

1475 – Dla poprawienia finansów kurii oskarżany o kazirodztwo z siostrą i udział w homoseksualnych orgiach papież Sykstus IV opodatkowuje prostytutki.

1483 – Giovanni Giacomo Sclafenati w wieku 32 lat zostaje najmłodszym kardynałem świata. Swoją nominację zawdzięcza romansowi z Sykstusem IV.

1484 r. – Papież Innocenty VIII oficjalnie nakazał palenie na stosach kotów domowych razem z czarownicami. Zwyczaj ten był praktykowany przez trwający setki lat okres polowań na czarownice. Papieża zyskuje przydomek “ojca ojczyzny”. Mimo celibatu ma 16 dzieci.

1492 r. – Kolumb odkrył Amerykę. Inkwizycja szybko postępuje śladami odkrywców. Tubylców, którzy nie chcieli nawrócić się na wiarę chrześcijańską mordowano. Gdy była taka sposobność, przed zabiciem oporni Indianie byli przymusowo chrzczeni. W tym czasie papież Aleksander VI urządza publiczne orgie z własną córką Lukrecją (Borgią) i synem Cezarem.

1493 r. – Bulla papieska uprawomocniła deklarację wojny przeciwko wszystkim narodom w Ameryce Południowej, które odmówiły przyjęcia chrześcijaństwa. W praktyce kobiety i mężczyzn szczuto psami karmionymi ludzkim mięsem i ćwiartowanymi żywcem indiańskimi niemowlętami. Wbijano ciężarne kobiety na pale, przywiązywano ofiary do luf armatnich i puszczano je z dymem. Mordowano, gwałcono, okaleczano i rabowano. Gdy katoliccy “misjonarze” zawitali do Meksyku, żyło tam około 11 milionów Indian, a po stu latach już tylko półtora miliona. Szacuje się, że w ciągu 150 lat zabito co najmniej 30 milionów ludzi. Podczas pobytu w tamtych stronach, papież JPII nazwał ta zbrodnie przeciwko ludzkości “dziełem ewangelizacji i pokoju”.

1493 – Papież Aleksander VI zaraża się syfilisem

1501- Syn papieża Aleksandra VI (Cezar Borgia) wydaje w pałacu apostolskim ‘Bankiet Kasztanów’, znany także jako ‘Balet Kasztanów’, na którym, pięćdziesiąt nagich prostytutek i kurtyzan, na czworaka, zbiera waginami porozrzucane pomiędzy świecznikami kasztany. Impreza kończy się zbiorową orgią i seksualnymi zawodami gości i dworzan. Dla najlepszych ogierów przewidziane są nagrody.

1513 – Papieżem zostaje Leon X, który po objęciu władzy zaapelował do kardynałów bardzo osobliwie: “Niech nasz pontyfikat będzie radosny’. Leon X wobec arystokratycznego towarzystwa zawsze pozostawał sobą: “Ileż korzyści przyniosła Nam i naszym ludziom ta bajeczka o Chrystusie, wiadomo.” (za: Horst Hermann, Książęta Kościoła. Między słowem pasterskim a godzinkami owieczek, Uraeus, Gdynia 2000, s.145)

1542 r. – Papież Paweł III wzmacnia pozycję Inkwizycji. Inkwizycja otrzymuje nad całym katolickim terytorium taką samą władzę, jaką wcześniej cieszyła się w Hiszpanii.

1545-1563 r. – Na Soborze Trydenckim ogłoszono, ze tradycja Kościoła jest ważniejszym źródłem objawienia od Słowa Bożego., a jedyne i wyłączne prawo interpretacji Pisma Świętego spoczywa w rękach kościoła katolickiego. Uznano, że sakramenty są niezbędne do uzyskania zbawienia. Utworzono indeks ksiąg zakazanych, który przez 400 lat będzie krępować wolność myśli, sumienia i naukę. Na soborze Florenckim i Trydenckim zatwierdzono ostatecznie dogmat o czyśćcu. Praktyka sprzedaży odpustów od kar czyśćcowych rozkwitła pełna parą. Obecnie Większość wyznań chrześcijańskich uważa nauczanie o czyśćcu za niebiblijne i je odrzuca.

1568 r. – Hiszpański trybunał inkwizycji wydaje nakaz śmierci na trzy miliony Niderlandczyków, którzy – jak brzmi hasło wypisane na kapeluszach “gezów” – wolą być “raczej Turkami niż papistami”.

1572 r. – We Francji 24 sierpnia w masakrze znanej pod nazwą Dnia Świętego Bartłomieja zamordowano 10 000 protestantów. Papież Grzegorz XIII napisał potem do króla Francji Karola IX: “Cieszymy się razem z tobą, że z Boską pomocą uwolniłeś świat od tych podłych heretyków”.

1584 r. – Papież Grzegorz XIII w bulii “In coena Domini” zrównuje protestantów (chrześcijan) z piratami i zbrodniarzami, zezwalając katolikom na ich mordowanie.

1584 r. Giordano Bruno twierdzi, iż gwiazdy są innymi słońcami, wokół których mogą krążyć inne planety, a na nich żyć inne istoty. Za swoje poglądy zostaje spalony żywcem na stosie. Egzekucje opóźniono o dwa lata z rozkazu papieża Klemensa VIII. Papieżowi zależało, by stos na Campo dei Fiori stał się jedną z atrakcji dla pielgrzymów.

1585-1590 r. – Krótka kadencja Sykstusa V zaowocowała zakazem wstępu do watykańskich archiwów dla świeckich uczonych. Na rozkaz papieża wyryto przed wejściem napis: “Kto tutaj wejdzie, będzie natychmiast ekskomunikowany”. 1 czerwca 1846 r. zakaz ten zostanie rozszerzony nawet na kardynałów, a wstęp będzie możliwy tylko za specjalną zgodą papieża.

1600 r. – 17 lutego spalono na stosie Giordano Bruno, który głosił że wszechświat jest nieskończony i jednorodny (z czego wynikał pogląd, że ludzie nie są jedynymi inteligentnymi istotami w kosmosie). Religię uznawał za uproszczoną wersję filozofii a liturgię za wynik zabobonu. Kościół skazał go za herezję doketyzmu.

1615 r. – Trybunał inkwizycyjny zabrania głoszenia teorii heliocentrycznej. Ziemia jest płaska i unoszą ja na grzbiecie słonie – to poglądy Kościoła. Naukowe podejście Kościoła do świata odzwierciedlały poglądy świętego Augustyna: `Jest to niemożliwe, aby po przeciwnej stronie Ziemi znajdowali się ludzie, gdyż w Piśmie Świętym nie ma wzmianki o takim rodzie wśród potomków Adama’.

1633 r. – Trybunał inkwizycyjny skazuje 70-letniego Galileusza za to, iż głosił zasady heliocentryzmu. Gdyby nie zawarta z Inkwizycją ugoda polegająca na publicznym wyrecytowaniu formuły odwołującej i przeklinającej swoje “błędy”, zostałby skazany na stos. Galileusz, uwieziony, do końca życia znajdował się pod nadzorem Inkwizycji.

1648 r. – Na fali katolickiego antysemityzmu, wymordowano w Polsce ok. 200 000 Żydów.

1650 r. – W Nowej Anglii prawnie zakazano noszenia ubrań z “krótkimi rękawami, gdyż mogłyby zostać odsłonięte nagie ramiona”. Chrześcijanie zaczęli uważać, że wszystko, co zwraca uwagę na świat fizyczny jest bezbożne.

1789 r. – Papież Grzegorz XVI gani wolność sumienia jako “szaleństwo”, “zaraźliwy błąd” i wypowiada się przeciwko wolności handlu książkami.

1791 Zgromadzenie Narodowe Francji uznało papieża, arystokratów i opornych kapłanów za największych wrogów narodu.

1793 Konwent Narodowy Francji uchwalił wniosek skierowany do Komitetu Oświecenia Publicznego `z propozycją wzniesienia pomnika proboszczowi Janowi Meslier … pierwszemu księdzu, który miał odwagę i siłę przekonania, aby wyrzec się błędów religijnych katolików. Janowi Meslier po swej śmierci zostawił parafianom dzieło swego życia testament duchowy, w którym wyznaje całą prawdę o religii, której był funkcjonariuszem. Meslier napisał: “Religia Rzymska w samej swojej istocie jest wrogiem radości i dobrobytu ludzi. Błogosławieni ubodzy! Błogosławieni, którzy płaczą! Błogosławieni są ci, co cierpią! Biada tym, którzy żyją w obfitości i radości! Oto rzadkie odkrycia, głoszone przez ten chrystianizm! (…) Myślę, drodzy parafianie, że dostatecznie zabezpieczyłem was przed tymi szaleństwami. Rozum wasz sprawi więcej jeszcze niż moje wywody. (…) Kończąc błagam Boga, tak przez tę sektę znieważonego, aby raczył nas przywrócić do religii naturalnej, której chrystianizm jest otwartym wrogiem, do tej świętej religii, którą Bóg włożył w serca wszystkich ludzi i która uczy: byśmy nie czynili bliźniemu, co nam nie jest miłe. A wtedy świat składać się będzie z dobrych obywateli, ze sprawiedliwych ojców, posłusznych dzieci i czułych przyjaciół”.

21 lutego 1795 roku Zgromadzenie Narodowe Francji ogłasza wolność kultów religijnych (pod wpływem pertraktacji z Hiszpanią i Toskanią) i rozdział Kościoła od państwa. W historii ludzkości zaczyna się nowa era.

1836 r. – Grzegorz XVI w nowym wydaniu indeksu ksiąg zakazanych uzależnia czytanie Biblii w językach narodowych od zgody Inkwizycji. Zakaz obowiązywał do 1897 r.

1846 r. – 1 czerwca wydano zakaz wstępu do watykańskiego archiwum absolutnie wszystkim, nawet kardynałom, bez specjalnego zezwolenia papieża.

1852 r. – Wprowadzono nabożeństwo majowe do N.M.P.

1854 r. – Wymyślono Niepokalane Poczęcie N.M.P.

1855 r. – Sprzeciw Kościoła wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Kościół głosił: “Wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od prawdziwego Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga”. Wcześniej, do Kongresu Stanów Zjednoczonych, Kościół wniósł projekt ustawy zabraniającej wydobywania z łona ziemi ropy naftowej, którą Bóg tam umieścił, aby `czarci w piekle mieli czym pod kotłami palić’.

1869 Pius IX podczas soboru watykańskiego potępia aborcję; od tamtego momentu uznawana ona jest za grzech śmiertelny.

1870 r. – Wprowadzono dogmat o nieomylności papieża.

1897 r. – Papież Leon XIII dopisuje “Biblię” do “Indeksu ksiąg zakazanych” !!!

początek XX w. – Papież Leon XIII uzasadnia karę śmierci: “Kara śmierci jest niezbędnym i skutecznym środkiem dla osiągnięcia celu Kościoła, gdy buntownicy występują przeciw niemu i naruszają jedność duchową”.

początek XX w. – Pius X oświadczył dosłownie: “Religia żydowska była podstawą naszej religii, została jednak zastąpiona nauką Chrystusa i nie możemy uznać dalszej racji istnienia tamtej”.

1910 r. – 1 września Pius X nakazał katolickim duchownym składać “Przysięgę modernistyczną”, która każe wierzyć, że “Kościół (…) został bezpośrednio i wprost założony przez (…) Chrystusa”, oraz nakazuje potępiać “tych, którzy twierdzą, że Wiara, przez Kościół podana, może stać w sprzeczności z historią” oraz “sposób rozumienia i wykładania Pisma św., który, pomijając tradycję Kościoła, analogię Wiary i wskazówki Stolicy Apostolskiej, polega na pomysłach racjonalistycznych”. Przysięga miała zapobiec “zamętowi w umysłach wiernych co do istoty dogmatów” wynikającego z postępującej edukacji społeczeństwa. Przysięgę zniesiono w 1967 r.

1917 r. – Heretycy mogą odetchnąć ulgą. Po prawie 700 latach nowy “Codex Juris Canonici” znosi tortury! Duży wpływ na decyzję miało powstanie komunizmu w Rosji, którego Kościół się przestraszył.

1939 r. – Papież Pius XII w liście do hierarchii kościelnej USA dopatruje się przyczyny “dzisiejszych nieszczęść” nie w faszyzmie, lecz m.in. w krótkich spódnicach pań.

20 października 1939 r. Pius XII wyraża poparcie dla hitlerowskiej napaści na Polskę. Papież uznał ją za “walkę interesów o sprawiedliwy podział bogactw, którymi Bóg obdarzył ludzkość.”

1941 r. – Tuż po agresji III Rzeszy na ZSRR z watykańskich drukarni wysłano do sztabu wojsk niemieckich duże transporty ukraińskich i rosyjskich modlitewników. Watykan podbite obszary ZSRR podporządkował nuncjaturze berlińskiej oficjalnie akceptując zagarnięcie tych ziem przez Hitlera.

1941 r. – Watykan akceptuje antysemickie poczynania rządu Vichy i wyraża zgodę na uchwalenie tzw. “Statutu Żydów”. Wyrażono nadzieję, że nie ograniczy on prerogatyw Kościoła.

1945 r. – Pius XII w orędziu wigilijnym staje w obronie głównych oskarżonych o zbrodnie przeciwko ludzkości. Kuria rzymska interweniuje w sprawie ułaskawienia 200 zbrodniarzy hitlerowskich, w tym m.in. katów polskiego narodu, Franka i Greisera. To niewielki epizod w szeroko zakrojonej akcji ratowania hitlerowców przed odpowiedzialnością karną.

1946 r. – Studenci wydziału prawa Uniwersytetu w Cardiff, rozważają, czy Pius XII powinien zasiąść na ławie oskarżonych przed Międzynarodowym Trybunałem w Norymberdze za całokształt prohitlerowskiej polityki Watykanu w okresie 2. wojny światowej.

1950 r. – W petycji do Watykanu, Katolicy proszą o dogmatyzację fizycznego wniebowzięcia Maryi. W odpowiedzi Watykan uchwala dogmat o wniebowzięciu N.M.P., choć w Ewangeliach nie ma o tym słowa.

1954 r. – Pius XII poucza: “To, co nie jest zgodnie z prawdą czy z normą obyczajową nie ma prawa istnieć”. Chodzi oczywiście o prawdę i moralność zgodną z nauczaniem Kościoła.

1962 r. Papież Jan XXIII wydaje dokument “Instructio De Modo Procendendi In Causis Sollicitationis” zakazujący ujawniania przypadków pedofilii wśród księży pod groźbą klątwy. Dokument nakazuje skłanianie ofiar do milczenia, także pod groźbą klątwy. Innymi słowy, jeżeli rodzice zgwałconego dziecka chcą ujawnić przestępstwo, wówczas grozi im (oraz dziecku) klątwa i wydalenie z kościoła.

1966 r. – Watykan znosi indeks ksiąg zakazanych, bo nie spełnia już zadania i tylko naraża Kościół na śmieszność.

1968 r. Papież Paweł VI ogłasza encyklikę “Humanae vitae”, z której skutkami rodziny katolickie borykają się do dzisiaj. Jedynymi środkami regulacji urodzin dopuszczonymi przez kościół pozostaje wstrzemięźliwość płciowa i metoda kalendarzyka, a każdy stosunek płciowy ma mięć na celu poczęcie życia. Encyklika papieska nie przeszkadza jednak Watykanowi na posiadanie udziałów i czerpanie zysków z produktów firmy “Instituto Farmacologico Serono”, która wypuszcza na rynek niezwykle dochodowy środek antykoncepcyjny o nazwie “luteolas”.

1971 r. FBI wpada na trop sfałszowanych przez nowojorskich gangsterów papierów wartościowych na sumę 14 milionów dolarów. Odbiorca okazuje się Bank Watykański. FBI ustala ze był to zabieg próbny przed docelowa operacja na kwotę 1 miliarda dolarów.
1975 r. – Papież Paweł VI wyjaśnia w liście do arcybiskupa Coggana, że kobieta ma zakazany wstęp do stanu duchownego, ponieważ “wykluczenie kobiet z kapłaństwa jest zgodne z zamysłem Boga wobec swego Kościoła”, choć specjalnie powołana Papieska Komisja Biblijna (składająca się z wybitnych biblistów) orzekła wcześniej, że nie ma przeciwskazań. Zdanie papieża nadal jest ważniejsze od wniosków wypływających z lektury Biblii. Pawła VI poparł Jan Paweł II.

1977 r. Papież Paweł VI wyjaśnia, ze kobieta ma zakazany wstęp do kapłaństwa, ponieważ “nasz Pan byl mężczyzną”.

1978 r. Papieżem zostaje Albino Luciani , człowiek niezwykle skromny, postępowy i uwielbiany przez masy , którego pontyfikat trwał tylko 33 dni. Zgadzał się na stosowanie środków antykoncepcyjnych, dopuszczał kapłaństwo kobiet, sprzeciwiał się celibatowi. Postanawia zniszczyć mafijne struktury watykańskich finansów, a następnie oczyścić Watykan i Kościół z oszustów i aferzystów. Sporządza listę 121 purpuratów watykańskich do natychmiastowego zdymisjonowania. Tuz przed rozpoczęciem zaplanowanych czystek umiera 28 września po “zjedzeniu niestrawnego posiłku” (zostaje otruty). Nie przeprowadzono sekcji zwłok. Jego testament ginie w tajemniczych okolicznościach.

1980 r. – Beatyfikacja jezuity José de Anchieta, który twierdził: “Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje”. Podczas beatyfikacji masowego mordercy Indian, papież Jan Paweł II nazwał go apostołem Brazylii, wzorem dla całej generacji misjonarzy i siebie samego. Nie pierwszy to przypadek wyniesienia zbrodniarza na ołtarze.

1992 r. – Papież Jan Paweł II ogłasza, że potępianie Galileusza za głoszenie heliocentrycznego poglądu, iż Ziemia krąży wokół Słońca (a nie na odwrót), było błędem. Rehabilitacja Galileusza trwała 359 lat.

1993 r. – Watykan uznaje istnienie państwa Izrael.

2000 r. – 13 marca Kościół przyznaje, że w ciągu wieków popełnił wiele grzechów w dziedzinie praw człowieka i wolności religijnej. O przebaczenie proszeni są m.in. Żydzi, kobiety i ludy tubylcze. Za przebaczeniem nie idą żadne czyny, które mogłyby naprawić lub upamiętnić wyrządzone krzywdy, ale za to wizerunek Kościoła poprawia się w oczach wiernych.

XXIw – uczonym teologom objawiła się miejsce pobytu nieochrzczonych, a przedwcześnie zmarłych dzieci. Do tej pory przyjmowano, Pan przeznaczył im limbus puerorum, miejsce które nie jest ani niebem, ani piekłem, ani nawet czyśćcem. Teologowie po tysiącletnim śledzeniu ścieżek Rozumowania Pańskiego stwierdzili jednak, że brak jest podstaw do postulowania owej “otchłani dzieci”, a zatem należy umieścić je gdzieś indziej. Dzięki Bogu wybrali niebo.

2006 r. – 2 lipca przewodniczący Papieskiej Rady do Spraw Rodziny kardynał Alfonso Lopez Trujillo mówi w wywiadzie dla dziennika “Il Tempo”, że aborcja “to zbrodnia bardziej przerażająca niż wszystkie wojny światowe”. Czyli, że usuwanie zapłodnionej komórki jajowej jest gorsze niż np. mordowanie świadomych dzieci w obozach zagłady

Posted in *Codzienność*, Filozofia | Leave a comment

Posted in *Codzienność* | Leave a comment

Zapomniałaś o mnie… Czas leci.

Coraz bardziej zaczynam przypominać lunatyka biegnącego w stronę zachodzącego księżyca, ale to chyba nie jest złe, zakładając optymistycznie, że moja reinkarnacja będzie bogatsza o te doświadczenia. Zastanawiam się czasem, czy osoba, którą byłem kiedyś, tzn. przed 88 rokiem, też miała takie ambicje? Czy byłem wtedy szczęśliwie zakochany, może miałem dzieci które żyją do dzisiaj, wnuki nawet? Zapewne zginąłem śmiercią samobójczą, stąd te psychozy i stany depresyjne w tym życiu (dosyć rzadkie ostatnio, ale jednak), którego mam już dość, mimo, że tak naprawdę dopiero się zaczyna.

Kiedy ostatnio tu pisałem, moja praca magisterska była w powijakach; obecnie kończę pisanie dysertacji, wyszła całkiem fajna i interesująca, ale to nie mnie ma się podobać, niestety…

Kiedy pisałem tu ostatnio, byłem zakochany. Ukierunkowanie uczuć do ciebie w stronę czegoś bardziej produktywnego – a wszystko jest bardziej produktywne niż ta miłość – nie było takie trudne, bo miałem na czym się skupić; niedługo znów nie będę miał co robić, z tym, że nie będzie już kolejnego semestru za miesiąc. Nie wiem, co będzie. Przyzwyczaiłem się już, że nie masz internetu i nie masz jak się odezwać, albo po prostu nie chcesz się odzywać, zakochany, zakochany, cały czas to samo, nie miałbym ci do powiedzenia nic nowego tak naprawdę. Nihil novi sub sol.

Kiedy pisałem tu ostatnio, chyba nawet nie znałem jeszcze Duquette’a i tych wszystkich magicznych kwestii, z którymi obecnie jestem za pan brat. Niesamowity postęp zrobiłem przez te ostatnie kilka tygodni w samorozwoju i zgłębianiu tych dyscyplin, o które nikt nigdy nie będzie mnie pytał. I dobrze, bo implikuje to brak potrzeby odpowiadania na pytania. Dostęp do odpowiedniej literatury jest tu w Anglii absolutnie genialny i prosty (God bless Amazon), więc czas spędzam na rozszyfrowywaniu tajników moich ukochanych kart Tarota. No i Gematria, ale to plan na przyszłość. Sny ważniejsze niż rzeczywistość. Jest to także kwestia jednostajności tego codziennego życia, a także samotności, oczywiście; z drugiej strony, jeśli samotność ma być w moim przypadku inicjatywą do poszerzania wiedzy na temat tego co naprawdę ważne, to chyba już do końca życia będę samotny i nie będzie to bolało. Jakby nie można było pogodzić pasji i życia codziennego. Gdyby udało mi się znaleźć pracę dobrą na tyle, żebym mógł sam się utrzymać i przeprowadzić się do własnego mieszkanka, po paru tygodniach miejsce to zasypane byłoby dziwnymi książkami, a ja byłbym szczęśliwym i dziwnym człowiekiem pośród nich.

Kwestia priorytetów? Może i tak. Mówią mi, że czas się hajtać. Żona, dzieci, pożyczki, praca, raty, wakacje raz w roku w ciepłych krajach, szczęśliwe życie dla nich. Taka definicja. Ich definicja. I chociaż jest w normalności tego typu coś pociągającego, jakaś siła szepcząca do ucha, abym się w końcu dostosował, założył rodzinę, zrobił wesele tak żeby się wszyscy wybawili, może jeszcze ślub kościelny (sic!) a potem panie kochany! Życie jak w Madrycie. Szkoda że zabronili mi używać wykrzykników w dysertacji. Ale bym się wykrzyczał… Ale to taka dygresyjka tylko. Faktem jest, że gdybyś była blisko, ta normalność byłaby czymś najpiękniejszym na świecie. Gdyby gDyBy GDYBY

MOŻE KIEDYŚ

W każdym razie nowy etap życia czas zacząć… 1 września 2011. Może i nie będzie łatwo, ale na pewno będzie śmiesznie. Szkoda tylko, że nie umiem się śmiać kiedy nie myślisz o mnie. Może tabletki na zwalczanie miłości kiedyś wynajdą? Łyknę sobie i wszystko znowu będzie jak dawniej. Nudne, szare, bez ciebie, bez polotu, bez tych uczuć, które uczą być człowiekiem. Żona, dom, dziecko, praca… Ślub kościelny… Już nie mogę się doczekać.

No maniak po prostu. Zakochany maniak. Powiedz mi, żebym się w końcu odpieprzył, dobrze mi to zrobi. Tragiczne są moje losy

Tempus fugit! I tak dalej. W końcu wszyscy jesteśmy gwiezdnym pyłem :)

Nie powiem ci, że cię kocham, bo zabrzmiałoby to jak wyznanie, a tego nie chcemy, prawda? No powiedz, że nie chcemy…

93/93

Thelema! Pijak śpiewa za oknem.

Posted in *Codzienność* | Leave a comment

Such a beauty! Legendary Pink Dots

Posted in Muzyka | Leave a comment